Taaaaakich mamy zdolniachów 😈
Beatka i Tabi wymiatają, idą jak burza i nikt nie jest w stanie ich zatrzymać
Duuuuumni my ♥️
Dziś oficjalnie już…
Tabaluga zaliczył kurs szkolenia obronnego 🐾🐕🔥
Czy było ciężko? TAK!
Ćwiczenia w deszczu, śniegu, zimnie… momentami zastanawiałam się, czy to jeszcze szkolenie psa, czy już test przetrwania dla przewodnika. 😂
Czy było wymagająco? BARDZO!
Setki poprawek…
I tutaj ważna informacja: nie dla psa — dla mnie! 🤣
Tabaluga: „Wiem, co mam robić.”
Ja: „Aha… czyli to ja znowu coś zepsułam?” ( …ani wygodne buty mi nie pomagały😉)
Okazało się, że szkolenie obronne to nie tylko praca z psem. To również ciężka praca nad własnym refleksem, timingiem, konsekwencją i… opanowaniem, kiedy po raz kolejny słyszysz: „jeszcze raz”, ,, krzywo, popraw!!!,,😅
Były błędy, poprawki, powtórki, chwile zwątpienia i momenty, kiedy mój pies chyba bardziej wierzył we mnie niż ja sama
Ale było warto!
Bo Tabi to dziś zupełnie inny pies niż na początku naszej szkoleniowej drogi. Pewniejszy siebie, bardziej skupiony, świadomy i przede wszystkim świetnie współpracujący ze mną. 🐾💪
A ja?
Cóż… też jestem innym człowiekiem. 😂
Mam więcej wiedzy, więcej pokory, garść dodatkowych siwych włosów i zdecydowanie większą świadomość tego, ile jeszcze muszę się nauczyć. 🤣
Czy było warto?
100% TAK! 🔥
Chłopak zdał.
A ja… ja zostałam dopuszczona do dalszej nauki, bo oczywiście nie poprzestaniemy na tym…to tylko kolejny rozdział naszej wspólnej drogi😉
Dziękujemy Street Dogs Szkolenie Psów Grzegorz Mieszczanin za cierpliwość, upór, konsekwencję i kopniaki żeby iść dalej.
Było warto 💪

