Miot "P"

3 lata…. 3 długie lata…

Tyle właśnie czekaliśmy na miot naszej damy… niemożliwe, a jednak.., 3 nieudane krycia, by kolejne w końcu owocne.

Dlaczego tajemnica? Bo ja baba wierząca w zabobony nie chciałam by znowu ktoś urok rzucił na nią..

Jak już większość z Was się zauważyła to powodem tego całego zamieszania była nasza piękna para : 💥Alpinestar von Excalibur & Diesel Mineo💥

Ale zacznijmy od początku… tuż po nowym roku było randkowanie, ale szczerze powiedziawszy nie miałam jakoś większych nadziei…tym bardziej po ostatnich dziwnych akcjach z kryciami 🙈

Kiedy nadszedł dzień pierwszego USG nie uwierzyłam… na monitorze naszym oczom wreszcie ukazały się bąbelki ♥️

Nawet nie wiecie jaka radość była w domu…

Niestety ciąża przebiegała ok aż do 48 dnia ciąży kiedy to progesteron spadł nam dość nisko i było prawdopodobieństwo stracenia ciąży 😞 stres… nerwy… płacz to wszystko towarzyszyło nam do samego porodu…

Ze względu na przyjmowane tabletki na podtrzymanie progesteronu Alpina nie miała akcji porodowej i musieliśmy zdecydować się na cesarskie cięcie. Na całe szczęście wszystko przebiegło sprawnie ze szczęśliwym zakończeniem 🥰

I tak na świat 10 marca przyszedł miot P – nasz wyczekany, wydmuchany z piątka wilczastych szczeniąt: 3 chłopaków i 2 dziewczynki.

🧿Pelagia
🧿Pela
🧿Per Pan Toretto
🧿Pitagoras
🧿Perykles

Skojarzenie okazało się strzałem w 10! Maluchy to piękne, masywne szczenięta, z duża okrągłą główką w pięknym wilczastym umaszczeniu. Odważne i pełne energii, a przy okazji widać, że praca czy czas spędzony z człowiekiem to będzie ich żywioł.

Galeria wspólna miotu "P"

Miot P

3 lata…. 3 długie lata…

Tyle właśnie czekaliśmy na miot naszej damy… niemożliwe, a jednak.., 3 nieudane krycia, by kolejne w końcu owocne.

Dlaczego tajemnica? Bo ja baba wierząca w zabobony nie chciałam by znowu ktoś urok rzucił na nią..

Jak już większość z Was się zauważyła to powodem tego całego zamieszania była nasza piękna para : 💥Alpinestar von Excalibur & Diesel Mineo💥

Ale zacznijmy od początku… tuż po nowym roku było randkowanie, ale szczerze powiedziawszy nie miałam jakoś większych nadziei…tym bardziej po ostatnich dziwnych akcjach z kryciami 🙈

Kiedy nadszedł dzień pierwszego USG nie uwierzyłam… na monitorze naszym oczom wreszcie ukazały się bąbelki ♥️

Nawet nie wiecie jaka radość była w domu…

Niestety ciąża przebiegała ok aż do 48 dnia ciąży kiedy to progesteron spadł nam dość nisko i było prawdopodobieństwo stracenia ciąży 😞 stres… nerwy… płacz to wszystko towarzyszyło nam do samego porodu…

Ze względu na przyjmowane tabletki na podtrzymanie progesteronu Alpina nie miała akcji porodowej i musieliśmy zdecydować się na cesarskie cięcie. Na całe szczęście wszystko przebiegło sprawnie ze szczęśliwym zakończeniem 🥰

I tak na świat 10 marca przyszedł miot P – nasz wyczekany, wydmuchany z piątka wilczastych szczeniąt: 3 chłopaków i 2 dziewczynki.

🧿Pelagia
🧿Pela
🧿Per Pan Toretto
🧿Pitagoras
🧿Perykles

Skojarzenie okazało się strzałem w 10! Maluchy to piękne, masywne szczenięta, z duża okrągłą główką w pięknym wilczastym umaszczeniu. Odważne i pełne energii, a przy okazji widać, że praca czy czas spędzony z człowiekiem to będzie ich żywioł.

Galeria wspólna miotu "P"

Zdjęcia indywidualne

Per Pan Torreto

Opaska: zielona

Pitagoras

Opaska: pomarańczowa

Pelagia

Opaska: różowa

Pela

Opaska: pudrowa

Perykles

Opaska: żółta

Translate »