No i kolejny rok z naszym watahowym zjazdem za nami… uwielbiam ten czas, bo nie dosyć, że widzę jak na przestrzeni czasu zmieniają się nasze psie dzieci, to i Wasza obecność – watahowych rodzin jest dla mnie czymś wyjątkowym! Ogromnie dziękuję za to, że jesteście i zawsze mogę na Was liczyć

… Są takie dni, na które czeka się cały rok. Dni, kiedy kilometry przestają mieć znaczenie, a serca biją w jednym rytmie. Tak właśnie wyglądał kolejny zjazd Watahowych Dzieciuchów – psów i ich ludzi z hodowli Leśna Wataha PL.

W tym roku wspólny spacer nad upustem rzeki Czarnej okazał się strzałem w dziesiątkę! W samym środku letniego skwaru nie mogliśmy wymarzyć sobie lepszego miejsca. Chłodna woda przyniosła ulgę nie tylko naszym czworonogom, ale i nam. Psy szalały, pluskały się i biegały w swoim żywiole, a my mogliśmy po prostu cieszyć się chwilą i patrzeć, jak szczęście ma cztery łapy.

Nic tak nie scala rodziny jak wspólna pasja. A naszą pasją od zawsze były i są psy. To one połączyły ludzi z różnych zakątków Polski. Dla niektórych droga na spotkanie liczyła ponad 500 kilometrów, ale chyba każdy zgodnie przyzna, że było warto. Bo kiedy spotykamy się w naszym wspólnym domu – domu Leśnej Watahy – odległość przestaje istnieć. Zostają tylko uśmiechy, uściski, rozmowy i poczucie, że jesteśmy dokładnie tam, gdzie powinniśmy być.

Wieczorem przyszedł czas na wspólne ognisko. Trzask drewna, iskry i zapach dymu, śmiech, śpiewy i niekończące się pogaduchy przeciągnęły się do późnych godzin. Historie, wspomnienia, plany na kolejne spotkania… Towarzyszyła nam oczywiście Mamuna nasz cichy obserwator i strażnik Leśnej.. To właśnie z takich chwil rodzą się najpiękniejsze wspomnienia.

Do zobaczenia za rok. Bo Leśna Wataha PL Hodowla Owczarków Staroniemieckich to nie tylko hodowla. Wataha to ludzie, psy, wspólne chwile i więzi, których nie da się zmierzyć żadną odległością. ❤️🐺🔥

Watahowy Zjazd 2026 opisała @Beata Beata

Translate »